Brandon Mull

1974

Recenzje książek tego autora


Obraz książki
Autor najwyraźniej uznał, że zwykłe dorastanie jest za mało skomplikowane, więc dorzucił wybór duchowego opiekuna na całe życie. Bo przecież nastolatek, który czasem nie wie, co zjeść na śniadanie, na pewno bezbłędnie zdecyduje o swoim przeznaczeniu. 😂📚 Dzisiejsza recenzja dotyczy książki pt. „Opiekunowie. Zakazana góra”. Pierwszy tom nowej serii wydany przez Wilgę to dla mnie książka g... číst celéenialna, nie tylko jej treść, ale to, co każdy z nas przeżywał, przeżywa, będzie kiedyś stał przed tym dylematem, czyli: Co wybrać? Kogo wybrać? Pełna wyobraźni, niebezpieczeństw i takich dylematów, przy których człowiek zaczyna podejrzewać, że sam wcale nie poradziłby sobie lepiej od bohaterów. Najchętniej polecałabym ją wszystkim, bo pod fantastyczną przygodą kryją się sprawy bliskie zarówno młodym czytelnikom, jak i dorosłym, którzy teoretycznie już wszystko wiedzą. Teoretycznie to tutaj bardzo ważne słowo! 😂😂.
Będą lekkie spojlery (czy aby na pewno? 😂📚). W świecie tej powieści młodzi mieszkańcy Anory przystępują do niezwykłego obrzędu. W Chacie Wiązania mogą połączyć swój los z Opiekunem, duchową istotą wzmacniającą ich zdolności. Brzmi pięknie? Oczywiście. Tylko że taki wybór wpływa na całą przyszłość, a wśród możliwych przewodników znajdują się również Przeklęci. Więź z nimi jest zakazana i grozi karą śmierci. Nagle wybieranie szkoły przestaje wyglądać jak najbardziej stresujący punkt dorastania. Poznajemy Maka, czternastolatka, który marzy o zostaniu wojownikiem. Problem polega na tym, że jego predyspozycje wskazują raczej na muzykę. Otoczenie widzi dla niego określoną przyszłość, a on chciałby czegoś zupełnie innego. Bardzo podoba mi się ten punkt wyjścia, bo łatwo zrozumieć chłopaka, który chce sam zdecydować, kim będzie. Jednocześnie jego pragnienia sprawiają, że obietnica upragnionej siły może zabrzmieć wyjątkowo przekonująco. W jego historii pojawia się Narrix, duch należący do Przeklętych i wraz z nim pytanie: czy można zaufać niebezpiecznemu sprzymierzeńcowi, jeśli oferuje właśnie to, czego najbardziej nam brakuje? Przy takim układzie miałabym ochotę stanąć obok Maka z wielką tablicą: „Najpierw przeczytaj warunki!”. Tylko czy sama, mając czternaście lat i własne wielkie marzenie, posłuchałabym takiej rady? No właśnie.
Drugą bohaterką jest Arden, która potrafi wyczuwać kłamstwa i odczytywać cudze intencje. Przyznaję, taki talent przydałby się podczas niejednej rozmowy, chociaż część znajomości mogłaby go nie przetrwać. 😂 Dziewczyna poszukuje zaginionej przyjaciółki i wkracza w przestępczy półświatek, gdzie jej dar okazuje się szczególnie cenny. A cenna umiejętność niestety przyciąga także ludzi, których zainteresowania wolelibyśmy uniknąć. Podoba mi się, że u podstaw jej działania stoi przywiązanie do konkretnej osoby. Ktoś dla niej ważny zniknął, więc Arden próbuje coś zrobić. Jej poszukiwania prowadzą jednak ku znacznie większemu zagrożeniu, a drogi obojga bohaterów stopniowo się splątają.
Na początek mamy obszerny początek serii, z poznawaniem świata i osobnymi wątkami bohaterów, które potrzebują czasu, żeby się połączyć. Nie wszystko pędzi od pierwszej strony i dla mnie taka konstrukcja ma sens: mogę najpierw zrozumieć, czego Mak i Arden pragną, zanim zacznę martwić się o konsekwencje ich decyzji. Magia, sekrety i narastające niebezpieczeństwo zyskują wtedy większe znaczenie. Będziecie mieli, komu kibicować, nad czym się zastanawiać i ochotę czasem wejść do środka, żeby przeprowadzić krótką rozmowę wychowawczą. Zapewne bez większych rezultatów. Dlaczego uważam, że tę książkę warto polecać tak szeroko? Dla mnie najważniejsze jest to, jak dobrze nadaje się do myślenia o zaufaniu. Ktoś może mówić dokładnie to, co chcemy usłyszeć, obiecywać spełnienie marzeń i doskonale rozumieć nasze słabości. Tylko czy to oznacza, że naprawdę chce nam pomóc? Odczytuję tę historię jako świetny pretekst do rozmowy o wpływie innych ludzi, o kuszących obietnicach i o potrzebie samodzielnego oceniania sytuacji. Bez wykładu, po którym młody człowiek sprawdza, czy da się dyskretnie ewakuować z pokoju.
W losach Maka widzę także pytanie o własną wartość. Czy musimy stać się kimś podziwianym, żeby zasługiwać na uznanie? Co zrobić, kiedy nasze zdolności nie pasują do wymarzonej wersji siebie? Z kolei historia Arden skłania mnie do zastanowienia się nad lojalnością: ile jesteśmy gotowi zrobić dla bliskiej osoby i jak nie stracić przy tym rozsądku? To moje najważniejsze refleksje po tej opowieści. Bardzo życiowe, choć wyrastają ze świata duchowych więzi i magicznych zagrożeń.
Młodemu czytelnikowi poleciłabym „Zakazaną górę” za przygodę, bohaterów z własnymi pragnieniami i możliwość zastanowienia się, co zrobiłby na ich miejscu. Dorosłemu za przypomnienie, jak silna bywa potrzeba udowodnienia swojej wartości i jak łatwo pomylić wsparcie z wpływaniem na cudze decyzje. Rodzicom i dzieciom poleciłabym wspólną lekturę, bo tutaj naprawdę można się pięknie różnić w ocenach bohaterów. Już widzę tę dyskusję: „Ja bym nigdy tak nie zrobiła!”, 😂 Ta jasne! 😂 A potem chwila ciszy i ostrożne: „Chociaż…”
Jestem mega zachwycona tym początkiem serii i mam ogromną nadzieję, że z kolejnym tomem akcji, emocji itp. będzie jeszcze więcej. Uwielbiam autora, a każda jego książka to dla mnie majstersztyk. „Opiekunowie. Zakazana góra” daje mi to, co w fantastyce kocham najbardziej, czyli radość odkrywania niezwykłego świata i całkiem prawdziwe pytania, które zostają ze mną poza książką. Sięgnijcie po nią, nawet jeśli szkolne lata macie dawno za sobą. Wyobraźnia nie sprawdza metryki, a autor zdecydowanie wie, jak zapewnić jej zajęcie. Tylko z wyborem własnego Opiekuna radzę się nie spieszyć. Zachwyt zachwytem, ale umowę na całe życie jednak dobrze byłoby skonsultować. 😉📚
11/10/2026