Jako dziecko Zimy korzystałem z przywileju przeżywania najintensywniejszych przeżyć w temperaturze zera bezwzględnego.
Krew jak trucizna wylewana na śnieg krzepła w najpiękniejsze możliwe wzory.
Takie były te zimy
przeczytaj całość
Jako dziecko Zimy korzystałem z przywileju przeżywania najintensywniejszych przeżyć w temperaturze zera bezwzględnego.
Krew jak trucizna wylewana na śnieg krzepła w najpiękniejsze możliwe wzory.
Takie były te zimy
ukryj opis
Recenzja