Profesor Zbigniew Religa. Niewierzący, ale przylgnęło do niego słowo \"święty\".\nDla wielu osób święta jest pamięć o nim. \"To był święty człowiek\" - mówią pacjenci (inni nawet mocniej: \"Moja miłość\"). Lekarze dopowiedzą, że miał do chorych świętą cierpliwość. Pielęgniarki, że zawsze je...
przeczytaj całość
Profesor Zbigniew Religa. Niewierzący, ale przylgnęło do niego słowo \"święty\".
\n
Dla wielu osób święta jest pamięć o nim. \"To był święty człowiek\" - mówią pacjenci (inni nawet mocniej: \"Moja miłość\"). Lekarze dopowiedzą, że miał do chorych świętą cierpliwość. Pielęgniarki, że zawsze je szanował. I może święty to zbyt wiele, ale świetny był na pewno. Bezpośredni, szczery, pogodny. Ufny, za swoimi stawał murem. Chętnie się dzielił wiedzą, umożliwiał awans. Dlatego jest to książka o świętym, który za dużo pije, pali jak smok, klnie jak szewc, bywa niesprawiedliwy, wymaga za dużo, narzuca mordercze tempo, słucha złych podszeptów. Bywa próżny, ale jest szczery i nie zniósłby, gdyby mu ktoś stawiał pomnik z samych cnót.
\n
Polecam fascynującą opowieść o człowieku, który pierwszy w Polsce przeszczepił serce, robił wszystko, co tylko było możliwe, aby ratować chorych, i sprawił, że dziś na operacje kardiochirurgiczne nikt nie musi czekać w kolejce.
\n
prof. Andrzej Bochenek
\n
Kardiochirurg, jeden z ulubionych uczniów prof. Religi
\n
Życie Zbigniewa Religi to brawura w służbie drugiemu człowiekowi, ryzyko dla dobra chorych, poświęcenie na granicy samozatracenia. Granie Profesora było dla mnie nie tylko zadaniem aktorskim, ale też lekcją człowieczeństwa. Gorąco polecam!
\n
Tomasz Kot
\n
Zbigniew Religa w filmie \"Bogowie\"
ukryj opis
Recenzja