Gdy gaśnie słońce, budzi się bóg wojny.
\nNawet śnieżyca, która przetacza się przez Londyn, nie jest w stanie stłumić ognia narastającego buntu. Gdy Imperium Azteckie nakłada na Europę kolejne represje, wyzwoleńcy chwytają za strzelby i rewolwery, by odzyskać wolność odebraną im przez kapłanów przed wiekami. W desperacji są gotowi na wszystko – ryzykując przebudzenie mocy, które powinny pozostać uśpione.
\nW samym sercu tej zawieruchy dwóch ludzi mierzy się z własnymi demonami.
\nEztli de Garlande zawsze uważał się za dobrego człowieka, lecz przyparty do muru, gotów jest zaprzedać się każdemu, kto pomoże mu odzyskać żonę i synów – nawet jeśli sam stanie się zdrajcą.
\nTymczasem Toltecatl Tecciztecatl walczy z niewidzialnymi więzami narzuconymi mu przez świątynię i próbuje nie postradać zmysłów w świecie, który zmierza ku obłędowi. Tylko tak może ocalić swoją siostrę od losu gorszego niż śmierć…
\nObaj będą musieli odpowiedzieć na pytanie: ile krwi trzeba, by wzeszło słońce – i kto ją przeleje.
\n„Słońce Londynu” wieńczy historię rozpoczętą w „Imperium Kolibra”.
ukryj opis- Wydawnictwo: Spisek Pisarzy
- Kod:
- Rok wydania: 2026
- Język: Polski
- Oprawa: Miękka
- Liczba stron: 450
Recenzja